Pressroom: Moshe Greidinger: żyję w kinie.

Taksówkarz słysząc Greidinger od razu wykrzyknął: Cinema City, po czym całą drogę do biura firmy w Celeste opowiadał jakąś historię. W jidisz.


Żeby kino miało przyciągającą moc musi wyświetlać magiczne filmy.

Nikt nie pamięta, kto wybudował w Izraelu pierwsze kino, bo pierwsze w Hajfie zbudował w 1930 roku dziadek Moshe Greidingera, obecnego prezesa zarządu Cinema City. Pięć lat później, kolejne, tym razem w Tel Awiwie. Ludzie przychodzili do niego z ciekawości, oglądać gwiazdy. Nie filmowe. Siadali na widowni i zamiast przed siebie, zadzierali głowy do góry. Przez rozsunięty dach widać było mleczną drogę. Nowość na miarę dzisiejszego Imaxa.

Pressroom: Postój Zaplanowany

Wpałki, zielone kreski, rafinera i Google, czyli jak się Lotos remontował


Grupa Lotos realizowała ambitny plan inwestycyjny Program 10+. Jedną z jego faz był tzw przestój remontowy całej rafinerii. Z pozoru nudny temat dla przeciętnego czytelnika, przedstawilismy jednak z nieco innej strony, dzięki czemu "przestój" nie kojarzył się pejoratywnie.

— Buon giorno — rzuca facet przy windzie.
— Cześć, długo szukałeś plejsa na parkingu? — odpowiada drugi.
— Jakiś Rumun mnie ubiegł, ale wczoraj to prawie godzinę — odpowiada pierwszy.
— Szybcy są. A ile kresek wam zostało? — dołącza trzeci.
— Jedna zielona. Jutro rozruch — rzuca drugi.
Jakie kreski?
— Dowiesz się na siódemce — mówi Marcin Zachowicz, rzecznik prasowy Lotosu, wpychając mnie do windy.
Na dźwięk słowa siódemka cichną rozmowy.
Pressroom: DTC: Polski Rotterdam

Najnowocześniejszy polski terminal kontenerowy DCT Gdańsk skutecznie rywalizuje z portami w Rotterdamie i Hamburgu. Staje się tym, czym przed wojną był port w Gdyni – oknem na świat, tyle, że globalnej gospodarki.


Na terminalu nic nie dzieje się przypadkowo. Każdy ruch jest zaplanowany. Postaw 'gdzieś tam' oznacza ruch pozasystemowy, czyli najgorsze, co może być...

Plaża w Stogach, nieopodal Westerplatte, ładna, szeroka i piaszczysta. Donald Tusk bywał tu za młodu. Jeszcze 6 lat temu, patrząc w morze, żaden z plażowiczów nie przypuszczałby, że kilka metrów od brzegu cumować będą oceaniki - największe kontenerowce świata, takie jak Emma Maersk – największy i najdłuższy statek, jaki kiedykolwiek wpłynął na Bałtyk. Bo też nikt nie sądził, że tu właśnie, na dawnej plaży nudystów powstanie kiedyś polski Rotterdam – największy terminal kontenerowy nad Bałtykiem, przez który przechodzić będzie ponad 50 proc. ruchu kontenerowego do Polski.

Pressroom: Babski hotel

Macy Gray spędzone tu chwile określiła krótko: great time! Ale nie tylko ją uwiódł urok starych murów, sorbetów ogórkowych, węzłów smyrneńskich, słonecznej łąki czy kryształowego sopla nad hallem. Stary młyn w Bydgoszczy kryje w sobie tyle zaskoczeń, że nie powinien się nazywać Hotel Słoneczny Młyn, lecz kraina wyobraźni. Niektórzy zastanawiają się czy to jeszcze hotel czy już zapowiedź nowego trendu w hotelarstwie.


Mniejszy kaliber - Hotel Słoneczny Młyn w Bydgoszczy. Materiał reklamowy w formie reportażu. Naszym zadaniem było napisanie go tak, aby nie stwarzał wrażenia reklamowego, a zarazem spełniał funkcje reklamowe.

Jeszcze do niedawna, stary młyn Kentzera nad Brdą był ulubionym miejscem wędkarzy. Bo gdy ryba nie brała, można było w opuszczonych murach smutek ten utopić. W towarzystwie innych wędkarzy. I choć mnóstwo ludzi codziennie mijało ten zrujnowany budynek, dla większości był li tylko zarośniętą ruiną, symbolem zapomnienia i zaniechania..

I zapewne nadal by nim pozostał gdyby nie artystyczna dusza Barbary Komorowskiej. O nie! Na początku wcale nie klaskała z radości i uniesienia, choć widok ruin wyobraźnię rozpalił do tego stopnia, że przez kilka lat pochłonął ją prawie tak samo jak przed laty owa stara fabryka dywanów w Kietrzu, na której wszyscy postawili krzyżyk. Oprócz Komorowskiej.

Pressroom: Rocket Man

Adam Góral chce uczynić z Asseco silną polską markę wśród światowych graczy IT, wymienianą jednym tchem z IBM, Microsoft czy Oracle. Wysoko mierzy. Czy ten plan się powiedzie? Na razie rusza na Nasdaq. Polsce też nie próżnuje.


Adam Góral znowu zaskoczył wszystkich a najbardziej chyba Norberta Biedrzyckiego, prezesa Sygnity. Rankiem, 22 lutego Asseco Polska ogłosiła bowiem wezwanie na 100 proc. akcji jednej z trzech największych spółek informatycznych w Polsce - Sygnity oferując 21 zł za akcję. Zaskoczeni byli nie tylko prezes i cały zarząd Sygnity z którymi Adam Góral nie konsultował wezwania, ale nawet inwestorzy i analitycy rynku IT.

Kontakt

szef@pracowniamediowa.com
792 304 108

Poland, Warszawa, ul.Osowska 86